Podróże, czy to wypoczynkowe, czy też biznesowe to
najczęściej wyzwanie dla męskiej rutyny pielęgnacyjnej, szczególnie jeśli
dochodzi tu do zmiany stref czasowych, odbywamy wielogodzinne loty w suchym
klimatyzowanym powietrzu kabiny samolotowej, a do tego śpimy nieregularnie czy
jesteśmy narażeni na zróżnicowane warunki atmosferyczne oraz twardą wodę.
Dlaczego? Potrafią błyskawicznie odbić się na kondycji skóry, zarostu i włosów,
szczególnie, że wielu mężczyzn w podróży popełnia jeden z dwóch błędów – bądź całkowicie
rezygnuje z codziennych nawyków, godząc się na podrażnienia i zmęczony wygląd,
bądź też pakuje do walizki pełnowymiarowe opakowania kosmetyków, ryzykując
nadbagaż lub konfiskatę produktów na lotnisku.
Profesjonalny podróżny grooming nie polega ani na rezygnacji
z pielęgnacji, ani na zabieraniu ze sobą całej łazienki, a kluczem jest tu
minimalizm oparty na wielofunkcyjności i formatach turystycznych. Jak więc skomponować
idealną kosmetyczkę wyjazdową i jak chronić skórę podczas podróży
samolotem, utrzymując nienaganny wygląd niezależnie od miejsca podróży?
Podpowiadamy.
W co zapakować kosmetyki na podróż?
Przed wyborem konkretnych preparatów do zabrania w
podróż, trzeba zaopatrzyć się w dobrze zaprojektowaną kosmetyczkę, ponieważ
klasyczne, miękkie worki, do których wrzuca się wszystko bez ładu i składu, to
droga wprost do zalanych ubrań i zmarnowanego czasu na szukanie pęsety czy
maszynki. Idealna kosmetyczka wyjazdowa ma określone cechy. Przede wszystkim
jest wodoodporna i łatwa w czyszczeniu, a więc wykonana z materiałów
nylonowych, poliestru o wysokiej gęstości lub uszczelnianej skóry syntetycznej.
Wnętrze zaś musi być wyścielone nieprzemakalną podszewką, która w razie
rozszczelnienia np. szamponu zatrzyma płyn w jej wnętrzu. Również podział
przestrzeni wewnątrz kosmetyczki musi być dobrze przemyślany. Najlepiej
sprawdzą się modele z systemem siatkowych kieszeni, elastycznych taśm utrzymujących
butelki w pionie oraz wydzieloną, suchą strefą na elektronikę, jak trymer czy
szczoteczka do zębów. Dobrze by też było, aby kosmetyczka została wyposażona w
haczyk do zawieszenia, ponieważ w wielu hotelach lub pensjonatach przestrzeń
wokół umywalki jest mocno ograniczona. Dlatego właśnie kosmetyczka z wbudowanym
hakiem, którą można zawiesić na drzwiach lub wieszaku na ręcznik, to absolutny
must have.
Dodatkowo, podróżujący liniami lotniczymi i tylko z bagażem
podręcznym podlegają restrykcyjnym przepisom bezpieczeństwa zgodnie z zasadą
TSA (3-1-1). Zgodnie z tymi wytycznymi, wszystkie płyny, żele i aerozole muszą
znajdować się w pojemnikach o pojemności maksymalnie 100 ml każdy, a cała ich
zawartość musi z kolei zmieścić się w jednej przezroczystej, zamykanej torbie
foliowej o pojemności do 1 litra. Warto więc zainwestować w wielorazowy zestaw
silikonowych, elastycznych buteleczek turystycznych, do których przelejemy
swoje ulubione kosmetyki domowe.
Jak pielęgnować męską twarz w czasie podróży?
Podróż nie jest dobrym czasem na skomplikowane rytuały z
użyciem kwasów czy serum o wąskim działaniu. Trzeba się tu skupić na głównym
celu, a mianowicie oczyszczaniu, intensywnym nawilżaniu i ochronie, ponieważ
skóra na wyjeździe reaguje stresem i może się czy to nadmiernie przetłuszczać,
czy też znacznie przesuszać.
Oczyszczanie powinno mieć miejsce za pomocą delikatnych
kosmetyków do twarzy, ponieważ hotelowe mydła zazwyczaj mają wysokie pH,
niszczące naturalną barierę hydrolipidową skóry twarzy. Przy limicie miejsca
lub płynów dobrą alternatywą będą tu oczyszczające chusteczki nasączone płynem
micelarnym, które pozwalają odświeżyć twarz w dowolnym momencie, także bez
dostępu do bieżącej wody.
Jeśli chodzi o nawilżanie skóry, to lepiej zrezygnować z
zabierania kremów jednofunkcyjnych, np. na noc. Lepiej spakować jeden, za to
wysoce skoncentrowany lekki krem nawilżający, bogaty w ceramidy, które
odbudowują barierę lipidową, niacynamid regulujący sebum i wyrównujący koloryt,
a także antyoksydanty, wspierające skórę w walce ze smogiem i zmęczeniem. I
jeszcze kwestia ochrony przed fotostarzeniem, czyli kosmetyki z filtrem
SPF 30 lub 50.
W przypadku mężczyzn dodatkową kwestią jest również golenie
i pielęgnacja brody. Panowie golący się codziennie, na gładko powinni
zaopatrzyć się w skoncentrowany krem do golenia w tubie lub olejek do golenia.
Szczególnie ten drugi z kosmetyków ma mikroskopijne rozmiary, a przy tym jest
niezwykle wydajny. Natomiast zamiast klasycznej maszynki na żyletki, które są
zakazane w bagażu podręcznym w samolocie, lepiej postawić na systemową maszynkę
z wymiennymi wkładami lub kompaktową golarkę elektryczną, ładowaną przez
port USB.
Jeśli zaś jesteśmy posiadaczami brody, to często w podróży
cierpimy z powodu przesuszenia zarostu, bo twarda woda w połączeniu z
klimatyzacją zamienia brodę w szorstką strzechę. Absolutnie niezbędne są
wówczas takie produkty, jak olejek do brody, który
zmiękcza włos, nawilża skórę pod zarostem, redukuje swędzenie. Przyda się też
mały składany grzebień lub kompaktowy mini-kartacz bez rączki, ponieważ pomoże
utrzymać kształt brody i usunąć zanieczyszczenia po posiłku w podróży.
Również włosy w podróży potrzebują odpowiedniej dbałości i
troski. Lepiej nie opierać ich pielęgnacji na kosmetykach hotelowych, często
typu 3 w 1, bo może to skutkować matowymi, napuszonymi włosami, które odmawiają
jakiejkolwiek współpracy podczas stylizacji. Na podróż najlepszy jest szampon w
kostce, który pozwala zredukować ilość płynów w bagażu, a do tego nie rozleje
się w torbie. Kosmetyki do stylizacji, jak pomady i glinki, można zakupić w
formatach kieszonkowych, idealnych na wyjazd. Jeśli wybieramy się w ciepłe
rejony świata, lepiej korzystać z glinek matowych na bazie wody, które nie
obciążają włosów i pozwalają na łatwe przeczesanie fryzury w ciągu dnia. W
podróży, szczególnie służbowej, lepiej też unikać pomad woskowych, ponieważ są
ciężkie, a ich zmycie wymaga silnego szamponu oczyszczającego, którego możemy
nie mieć pod ręką.
Jak świeżo pachnieć w podróży?
W podróży potrzebujemy niezawodnych kosmetyków
odświeżających, jednak zamiast szklanych, ciężkich flakonów w kulce czy
głośnych sprayów, lepiej wybrać antyperspirant w sztyfcie, który jest
bezpieczny w transporcie lotniczym, wydajny, a do tego skutecznie blokuje
wydzielanie potu spowodowane stresem podróżnym lub pośpiechem. Zamiast zaś
pełnowymiarowego flakonu ulubionych perfum lepiej zaopatrzyć się w wielorazowy
miniaturowy atomizer podróżny.
Nie można też pomijać higieny i komfortu intymnego w
trasie. Zawsze warto mieć przy sobie małą paczkę chusteczek do higieny
intymnej, aby użyć ich w toalecie i zyskać odświeżenie, a co za nim idzie –
komfort psychiczny i fizyczny.
Dbanie o wygląd w podróży to nie kwestia próżności, ale
element profesjonalizmu, higieny oraz szacunku dla własnego zdrowia i
samopoczucia, ponieważ zmęczona, poszarzała twarz wraz z nieokiełznanym
zarostem w czasie np. podróży biznesowej nie budują autorytetu podczas ważnych
spotkań kontraktowych. Do tego, inwestując w dobrze zaprojektowaną
kosmetyczkę, przelewając ulubione produkty do turystycznych buteleczek i
opierając swoją pielęgnację na wielofunkcyjnych preparatach, jesteśmy w stanie
utrzymać perfekcyjny wizerunek w dowolnym miejscu na świecie.