Dla większości mężczyzn, pielęgnacja twarzy ma być
skuteczna, szybka i nieskomplikowana. Męska skóra, chociaż bywa twarda, nie
jest jednak niezniszczalna i koniecznie trzeba działać na jej korzyść,
szczególnie wówczas, gdy już pojawią się pierwsze objawy problemów, jak
pieczenie po goleniu czy łuszczenie w różnych miejscach. Największe jednak
wyzwanie dla panów niesie ze sobą zrozumienie różnicy między nawilżeniem a
natłuszczeniem, szczególnie, że są to dwa zupełnie inne procesy, a pomylenie
ich stanowi drogę wprost do zatkanych porów czy ciągłego przesuszenia skóry.
Zatem czego męska skóra potrzebuje najbardziej? Wyjaśniamy.
O co chodzi w nawilżaniu skóry?
Nawilżanie nazywane hydratacją stanowi proces dostarczania,
a następnie zatrzymywania wody wewnątrz naskórka, przy czym owa woda jest
niezbędna do prawidłowego przebiegu procesów regeneracyjnych, złuszczania i
zachowania elastyczności skóry. Warto jednak podkreślić, że skóra odwodniona to
nie to samo co skóra sucha, można bowiem mieć cerę tłustą, która wytwarza zbyt
wiele sebum, a jednocześnie bardzo odwodnioną, czyli z niedoborem wody w
głębszych warstwach. Jakie są więc objawy odwodnienia? Przede wszystkim jest to
uczucie ściągnięcia, jakby skóra była zbyt mała dla naszej twarzy, jak również
pojawienie się drobnych zmarszczek, nabranie szarego kolorytu oraz brak blasku.
Kosmetyki do skóry odwodnionej powinny zawierać w swoim składzie
humektanty czyli substancje, które działają jak magnes na wodę, przyciągając ją
z otoczenia i wiążąc w skórze. Prawdziwe cuda można w tym zakresie zdziałać
m.in. kwas hialuronowy, ale także niesamowicie skuteczna i tania gliceryna.
Zastosowany w niewielkich stężeniach mocznik jest składnikiem doskonale
nawilżającym, a aloes oprócz dostarczania wilgoci również koi skórę.
Na czym polega natłuszczenie skóry?
Natłuszczanie, czyli okluzja to dostarczanie lipidów,
tworzących na powierzchni skóry barierę ochronną. Skóra ludzka posiada przy tym
naturalny płaszcz ochronny – barierę hydrolipidową, złożoną z sebum i potu, a u
mężczyzn skóra jest grubsza ze względu na wyższy poziom testosteronu, jak i
zawiera więcej gruczołów łojowych, co oznacza, że z natury męska skóra jest
lepiej natłuszczona. Z drugiej jednak strony, mężczyźni często niszczą barierę
hydrolipidową agresywnym myciem. A jak objawia się niewystarczające natłuszczenie
męskiej skóry? Otóż staje się szorstka, pęka, mogą się na niej pojawiać
białe łuski, a przy tym silniej reaguje na zimno i wiatr. Kosmetyki do skóry
wymagającej natłuszczenia powinny zawierać emolienty, które są odpowiedzialne
za naprawę spoiwa międzykomórkowego. Ceramidy jako budulce skóry, są kluczowe
dla jej szczelności, z kolei skwalan będący lekkim olejem, niemal idealnie
naśladuje ludzkie sebum, a jeśli skóra wymaga jeszcze większego natłuszczenia,
to warto postawić na gęstsze substancje, jak masło shea czy olej jojoba.
Jak określić, czy męska skóra wymaga nawilżenia czy natłuszczenia?
Głównym celem nawilżania skóry jest dostarczenie wody
do komórek skóry, a kluczowy składnik kosmetyków nawilżających stanowią
humektanty, takie jak np. kwas hialuronowy. Produkty nawilżające męską skórę
mają najczęściej konsystencję żelu, lekkiej emulsji czy serum na bazie wody i
przeznaczone są dla każdego. Stosuje się je przez cały rok, dwa razy dziennie,
najlepiej rano i wieczorem.
Z kolei natłuszczanie, czyli okluzja ma na celu zatrzymanie
wody wewnątrz organizmu oraz ochronę skóry. Kluczowym składnikiem preparatów
natłuszczających są emolienty, takie jak ceramidy czy oleje. Produkty
natłuszczające do twarzy mają zazwyczaj konsystencję gęstych kremów, masła
czy oleistego balsamu i są zalecane osobom o suchej i szorstkiej skórze, jak
również w okresie zimowym.
Jak ustalić, czego nasza skóra potrzebuje? Można wykonać w
domu, w godzinach porannych test, myjąc twarz delikatnym żelem, nie nakładając
żadnego kosmetyku po tym umyciu i czekając pół godziny. Jeśli odczuwamy
ściągnięcie skóry na twarzy, ale czoło się błyszczy, to oznacza, że skóra jest
odwodniona i potrzebujemy nawilżenia. Z kolei, jeśli skóra jest matowa i
szorstka w dotyku, a do tego widać na niej suche skórki to znaczy, że skóra
jest sucha i potrzebujemy natłuszczenia za pomocą kremów z ceramidami i
masła shea. Natomiast jeśli cała twarz błyszczy i towarzyszy temu uczucie
lepkości, ale bez wrażenia pieczenia, to nasza skóra jest tłusta i wymaga
delikatnego nawilżenia, które niejako oszuka organizm, żeby przestał produkować
tyle sebum. Skóra w równowadze natomiast to skóra miękka, która wymaga jedynie
podstawowej ochrony, aby taki stan utrzymać.
Dlaczego skóra męska wymaga innego podejścia pielęgnacyjnego niż kobieca?
Męska skóra ma inne cechy niż kobieca ze względu na męską
biologię. Powoduje ona także, że balans między nawilżeniem a natłuszczeniem
jest trudniejszy do utrzymania. Poprzez działanie androgenów, męska skóra
produkuje dwa razy więcej sebum niż kobieca, co jest jednocześnie zaletą, jak i
wadą, ponieważ z jednej strony rzadziej potrzebne jest silne natłuszczanie, a
zmarszczki pojawiają się później, chociaż najczęściej są głębsze. Jednak z
drugiej strony, męska skóra jest bardziej podatna na trądzik i rozszerzone
pory. Dodatkowo męskiej skórze nie pomaga golenie, które jest codziennym
procesem złuszczania naskórka, co zaś stanowi regularne zdzieranie bariery
hydrolipidowej. W efekcie tego działania skóra staje się nadwrażliwa i
odwodniona. Rozwiązaniem jest zastosowanie po goleniu kosmetyków
nawilżających dla mężczyzn, co pozwoli ukoić stan zapalny, ale także
wdrożenia lekkiego natłuszczenia, aby odbudować to, co zniszczyło golenie.
Dodatkowym problemem przy męskiej skórze jest jej grubość, co oznacza, że
dostarczane w preparatach pielęgnacyjnych składniki aktywne mają trudniejszą
drogę do przebycia. Dlatego też produkty dla mężczyzn często mają inną
teksturę, bo muszą być lżejsze, aby szybciej się wchłaniać, ale jednocześnie
przy tym skoncentrowane, by przebić się przez gęsty naskórek.
Jak profesjonalnie podejść do kwestii męskiej pielęgnacji?
Warto ustalić określony rytm pielęgnacji męskiej twarzy,
podchodząc przy tym profesjonalnie do tematu, nie spędzając też zbyt wiele
czasu w łazience. Pierwszy punkt na liście powinno stanowić oczyszczanie
skóry. To właściwie rozumiane opiera się na delikatnym żelu do mycia
twarzy, a nie na mydle, które niszczy barierę lipidową skóry. Krok drugi
stanowi nawilżenie tuż po umyciu, z użyciem lekkiego kosmetyku, na jeszcze
wilgotną skórę. Może to być np. serum pielęgnacyjne do twarzy
na bazie kwasu hialuronowego.
Kolejnym etapem rytuału pielęgnacyjnego dbającego o siebie
mężczyzny powinno być natłuszczanie, czyli tworzenie na skórze dodatkowej
warstwy ochronnej. Dotyczy to także preparatów z filtrem SPF, które nakładamy
na dzień. Na noc zaś stosujemy kremy z ceramidami, działające naprawczo na
skórę twarzy w czasie, kiedy śpimy.
Nie warto też podążać za mitami dotyczącymi pielęgnacji.
Jednym z nich jest stwierdzenie, że cera tłusta nie potrzebuje kremu, co jest
oczywiście błędem, ponieważ jeśli nie będzie właściwie nawilżona, to będzie
wytwarzać jeszcze więcej tłuszczu i wpadniemy w tzw. błędne koło. Nie stosujmy
się też do stwierdzenia, że picie wody wystarczy. Niestety nie jest to prawdą,
ponieważ woda dostarczana z piciem trafia do organów wewnętrznych w pierwszej
kolejności, a skóra jest na końcu tej kolejki, dlatego wymaga zdecydowanie
wsparcia od zewnątrz. I jeszcze jedna nieprawdziwa kwestia – że podstawą składu
wody po goleniu jest alkohol. Niestety jest on zagrożeniem dla nawilżenia i
wysusza mocno skórę. Lepiej więc stosować balsamy po goleniu
niezawierające alkoholu.
Czego zatem potrzebuje męska skóra? Z pewnością równowagi,
przy czym większość panów potrzebuje codziennego nawilżenia, ponieważ styl
życia i związane z nim takie kwestie, jak klimatyzacja, picie kawy czy stres
działa odwadniająco. Jednak bez odrobiny natłuszczenia, nawilżenie szybko
ucieknie.